Pogłębia się spadek konsumpcji w USA: konsumenci opuszczają sprzedawców detalicznych średniej wielkości w obliczu inflacji osiągającej najwyższy poziom od trzech lat
Fala spadków obejmuje wszystkie przedziały dochodowe, a największymi zwycięzcami stają się sprzedawcy dyskontowi i platformy oferujące wartość
NOWY JORK — Amerykańscy konsumenci przechodzą jedną z najgłębszych zmian w zachowaniach związanych z wydatkami od ponad dekady. W miarę jak utrzymująca się inflacja w dalszym ciągu osłabia siłę nabywczą, a zadłużenie gospodarstw domowych osiąga historyczne poziomy, przez Stany Zjednoczone przetacza się fala spadku konsumpcji – czyli „trade-down”, zasadniczo zmieniając krajobraz handlu detalicznego w kraju.
Liczby opowiadają wyraźną historię. W kwietniu 2026 r. główny wskaźnik cen osobistych wydatków konsumpcyjnych (PCE) wzrósł o 0,4% w ujęciu miesięcznym, spychając roczną inflację do 3,77%, czyli znacznie powyżej celu Rezerwy Federalnej wynoszącego 2%. Bazowy PCE, który nie uwzględnia zmiennych cen żywności i energii, wyniósł 3,29 procent rok do roku. Indeks cen towarów i usług konsumenckich (CPI) w USA wzrósł w kwietniu do 3,8 procent, co oznacza najszybszy roczny wzrost od trzech lat, do czego w dużej mierze przyczyniły się rosnące koszty energii, które spowodowały, że ceny benzyny w całym kraju przekroczyły 4 USD za galon.
Jednak sama inflacja nie oddaje pełnego obrazu. Bardziej wymowne jest to, co Amerykanie robią ze swoimi pieniędzmi – a raczej, w jaki sposób są zmuszani do ich wydawania.
🧾 Zadłużenie gospodarstw domowych najwyższe w historii, gwałtowny wzrost zaległości Za tendencją spadkową stoi bilans gospodarstw domowych znajdujący się pod poważnym obciążeniem. Według danych opublikowanych przez Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku w maju 2026 r. całkowite zadłużenie gospodarstw domowych w USA osiągnęło najwyższy w historii poziom 18,8 biliona dolarów, czyli 18,8 biliona dolarów, co oznacza wzrost o 591 miliardów dolarów w stosunku do pierwszego kwartału 2025 roku. W ramach tej sumy salda kart kredytowych osiągnęły rekordowy poziom 1,28 biliona dolarów[referencja:4], podczas gdy kredyty samochodowe i zadłużenie wzrosły do 1,28 biliona dolarów[referencja:4], podczas gdy kredyty samochodowe i zadłużenie wzrosły do 1,68 biliona dolarów, co oznacza wzrost o prawie 40 procent w porównaniu z 2018 rokiem.
Obraz przestępczości jest równie alarmujący. Wskaźniki zaległości w spłacie kart kredytowych wzrosły do 13,1 procent, co stanowi najwyższy poziom od około 16 lat i zbliża się do poziomu obserwowanego ostatnio podczas kryzysu finansowego w 2008 roku. Zaległości w spłacie kredytów samochodowych również osiągnęły rekordową wysokość w pierwszym kwartale 2026 r., podczas gdy wskaźniki zaległości w spłacie kredytów studenckich wzrosły do 10,3 procent po wygaśnięciu zabezpieczeń spłaty z czasów pandemii. Sytuację pogłębia fakt, że zalegający z spłatą kredytobiorcy coraz częściej zalegają z spłatą wielu rodzajów długów jednocześnie, co stanowi wyraźny wskaźnik pogłębiających się trudności finansowych w amerykańskich gospodarstwach domowych.
Presja jest najbardziej dotkliwa w przypadku rodzin o niższych dochodach, ale w żadnym wypadku nie ogranicza się do nich. Goldman Sachs oczekuje obecnie, że rozporządzalne przepływy pieniężne dla najniższego kwintyla dochodów wzrosną w 2026 r. zaledwie o 0,8%, co oznacza gwałtowne obniżenie w porównaniu ze styczniową prognozą wynoszącą 3,2%. Tymczasem stopa oszczędności osobistych spadła w kwietniu do 2,6 procent – najniższego poziomu od czerwca 2022 r. – w miarę jak gospodarstwa domowe sięgały do rezerw, aby pokryć codzienne wydatki.📉 Realna siła wydatkowa pogarsza się w miarę pojawiania się wzorca „słabych dochodów” Dane makroekonomiczne potwierdzają to, co miliony amerykańskich rodzin już czują w swoich portfelach. Wzrost realnego PKB w czwartym kwartale 2025 r. został zrewidowany w dół do powolnego tempa wzrostu wynoszącego 0,7% w ujęciu rocznym, znacznie poniżej początkowych szacunków wynoszących 1,4%, oraz gwałtownego spowolnienia z 4,4% w trzecim kwartale. Tempo wzrostu PKB za cały rok 2025 również zostało zrewidowane w dół do 2,1%.
Bardziej niepokojące jest wyłaniające się zjawisko „silne dochody, słaba konsumpcja” zaobserwowane na początku 2026 r. Podczas gdy dochody osobiste do dyspozycji wzrosły w styczniu o 0,9 proc. w ujęciu miesięcznym, realny PCE wzrósł jedynie o 0,1 proc., przy faktycznym spadku konsumpcji towarów i wzroście stopy oszczędności gospodarstw domowych do 4,5 proc. – co stanowi dowód na to, że konsumenci wolą oszczędzać niż wydawać. W kwietniu 2026 r. realny dochód osobisty do dyspozycji na mieszkańca spadł o 0,50 proc., co oznacza, że dochód po opodatkowaniu rósł wolniej niż ceny.
Dane dotyczące sprzedaży detalicznej jeszcze bardziej podkreślają tę niestabilność. W grudniu 2025 r. sprzedaż detaliczna nieoczekiwanie spadła o 0,2% w porównaniu z listopadem, a nominalna sprzedaż detaliczna wzrosła zaledwie o 2,4% rok do roku – czyli w rzeczywistości mniej niż stopa inflacji CPI wynosząca 2,7% w tym samym okresie, co wskazuje na spadek realnej konsumpcji. Chociaż główna kwietniowa sprzedaż detaliczna wykazała 0,5-procentowy wzrost w ujęciu miesięcznym, analitycy ostrzegają, że było to w dużej mierze spowodowane 5,4-procentowym wzrostem cen benzyny, a nie rzeczywistą siłą popytu.🛍️ Rewolucja handlu: od średniej półki do rabatowej Być może najbardziej widocznym przejawem spadku konsumpcji jest dramatyczna zmiana miejsca, w którym Amerykanie decydują się na zakupy. Rosnąca inflacja skłania amerykańskich konsumentów do porzucania średniej wielkości sprzedawców detalicznych na rzecz aplikacji do zakupów ze zniżkami i sieci tanich sklepów, co oznacza znaczny spadek wydatków uznaniowych.
Dane dotyczące wyników sprzedaży dyskontowej są uderzające. Porównywalna sprzedaż Dollar Tree wzrosła o 3,5 procent rok do roku w pierwszym kwartale finansowym, wyprzedzając oczekiwania, podczas gdy sklep Burlington Stores odnotował wzrost o 6 procent, przewyższając szacunki mówiące o wzroście na poziomie 4,6 procent. Obaj sprzedawcy detaliczni zyskują udział we wszystkich kohortach dochodów, przy czym Burlington odnotowuje, że sklepy w obszarach o niższych dochodach osiągają lepsze wyniki niż reszta swojej floty, a Dollar Tree odnotowuje dodatni porównywalny wzrost sprzedaży we wszystkich przedziałach dochodów.
Sukces sektora off-price odbywa się bezpośrednio kosztem tradycyjnych operatorów pełnopłatnych. Dyrektor generalny Burlington, Michael O’Sullivan, zauważył, że kanał sprzedaży pozacenowej zdobywa udziały w sprzedaży konwencjonalnych sprzedawców detalicznych – a jego dynamika według niego jeszcze bardziej przyspieszy, jeśli warunki gospodarcze się pogorszą. Tymczasem detaliści średniego szczebla, tacy jak Target, stoją w obliczu ciągłej presji w związku z ciągłym pogarszaniem się „handlu pośredniego”.
Cyfrowa strona trendu spadkowego jest równie dramatyczna. Według zewnętrznych danych z serwisu Likeweb, aplikacja do zakupów ze zniżkami Temu odnotowała miesięczną liczbę aktywnych użytkowników w USA przekraczającą 100 milionów. Tylko w kwietniu liczba pobrań Temu w USA wzrosła o 235 procent w ostatnim tygodniu miesiąca, podczas gdy liczba pobrań aplikacji Shein z rabatami odzieżowymi wzrosła o 134 procent. Gwałtowny wzrost zbiegł się z przekroczeniem średnich cen benzyny 4 galony w całym kraju, co skłania konsumentów do świadomego zmniejszania zakupów. Dyrektor wykonawczy ds. handlu AI powiedział ∗Barron’s∗: „To konsumenci mówią:„ Nadal chcę mieć wiosenny strój, ale mój budżet właśnie się skończył 4 galony w całym kraju, co skłania konsumentów do świadomego zmniejszania zakupów. Dyrektor wykonawczy ds. handlu AI powiedział ∗Barron’s∗: „To konsumenci mówią:„ Nadal chcę mieć wiosenny strój, ale mój budżet właśnie wzrósł z 30 do 10 dolarów. Gdzie mogę to teraz znaleźć?”
Przesunięcie w stronę wartości wykracza poza sieci dyskontowe. Dyrektor generalny Amazona, Andy Jassy, potwierdził niedawno, że klienci Amazona coraz częściej przechodzą na tańsze marki, ponieważ cła podnoszą ceny we wszystkich kategoriach produktów. Do tego trendu przyłączają się jeszcze gospodarstwa domowe o wyższych dochodach: odsetek konsumentów o wysokich dochodach dokonujących zakupów w dyskontach wzrósł z 19,8% w 2021 r. do 27,5% w 2025 r. Conference Board podobnie zauważyła, że trendy w wydatkach konsumentów w 2026 r. w dalszym ciągu skupiają się na „tanich emocjach” i niezbędnych usługach.📊 Mniejsze koszyki, mniej niepotrzebnych rzeczy Konsumenci nie tylko robią zakupy – to właśnie oni kupują. Zjawisko „trade-down” zmienia kształt koszyków zakupowych w praktycznie każdej kategorii handlu detalicznego.
Średnia wartość zamówienia (AOV), kluczowa miara intensywności wydatków, gwałtownie spadła w wielu sektorach w okresie świątecznym 2025 – w okresie, w którym zwykle oczekuje się wzrostu wartości zamówień. Wartość AOV spadła o 28 procent w segmencie komputerów i elektroniki, w sektorze zdrowia i urody o 10,9 procent, a w handlu detalicznym i zakupach ogółem spadła o 5,2 procent. Spadki sugerują, że nawet jeśli konsumenci kontynuowali wydatki, robili to dotychczas znacznie ostrożniej, z mniejszymi koszykami, w większym stopniu polegając na rabatach i wyraźnym przesunięciu się w stronę praktycznych zakupów o dużej wartości.
Badanie nastrojów konsumentów przeprowadzone przez Alvarez i Marsal na wiosnę 2026 r., przeprowadzone na reprezentatywnej w całym kraju próbie ponad 2100 dorosłych, wykazało, że konsumenci planują wydawać mniej na każdą kategorię z wyjątkiem artykułów spożywczych, w przypadku których oczekiwania co do wydatków są podnoszone przez inflację, a nie rzeczywistą chęć zakupów większych. Wskazuje to na powszechne i trwałe ograniczenie wydatków zarówno uznaniowych, jak i nieuznaniowych. Jak zauważył Chad Lusk, dyrektor zarządzający grupy konsumenckiej i detalicznej A&M: „Dzisiejsi konsumenci po prostu nie zaciskają pasa — dokonują przemyślanych kompromisów. Ograniczają wielkość zakupów i radykalnie zmieniają procedury zakupowe, aby nadwyrężyć swoje portfele”.
Badanie wykazało również, że 27 procent konsumentów planuje zachować preferowane marki, ale przejść do tańszego sklepu, aby je kupić – znacznie więcej w porównaniu z 16 procent jesienią 2025 r. Produkty marek własnych w dalszym ciągu tracą swoją reputację obniżonej jakości, a 68 procent konsumentów ocenia jakość marek sklepów jako równą lub lepszą niż marki krajowe.
Kategorie inne niż istotne ponoszą największy ciężar wycofywania się. Analiza Bloomberga wskazuje, że rosnąca inflacja i rosnące ceny benzyny nieustannie zmniejszają dochód rozporządzalny, zmuszając gospodarstwa domowe do cięcia wydatków na drogie przedmioty uznaniowe, takie jak samochody i meble. Nawet zwroty podatków – zwykle będące źródłem wzrostu wydatków konsumenckich – są przyznawane z większą ostrożnością. Jak wynika z danych NRF, w 2026 roku udział zwrotów podatku przeznaczonych na spłatę zadłużenia wzrósł z 30 proc. do 32 proc., natomiast udział przeznaczony na oszczędności wzrósł z 42 proc. do 52 proc. Odpowiednio spadły wydatki na dobra nietrwałe, duże zakupy i przedmioty luksusowe.🔮 Rzeczywistość w kształcie litery K: konsekwencje dla marek Zbiorcze dowody wskazują na rzeczywistość gospodarczą w kształcie litery K: gospodarstwa domowe o wyższych dochodach, napędzane zyskami na giełdach i większymi zwrotami podatków, w dalszym ciągu wydają stosunkowo normalnie, podczas gdy konsumenci o niższych i średnich dochodach – już uciskani przez inflację, rosnące koszty obsługi zadłużenia i stagnację wzrostu płac – agresywnie je ograniczają. Pogłębiająca się różnica między tymi dwiema trajektoriami sugeruje, że spadek konsumpcji nie jest tymczasową korektą, ale strukturalną zmianą w sposobie wydawania pieniędzy przez Amerykanów.
Dla sprzedawców detalicznych i marek konsekwencje są jasne. Wartość szybko staje się głównym kryterium zakupu na wszystkich poziomach dochodów. Dollar Tree i Burlington spodziewają się dalszego wzrostu udziału w miarę utrzymywania się niepewności gospodarczej. Conference Board zauważyła, że sprzedawcy detaliczni w coraz większym stopniu dostosowują swoje zapasy, ceny i strategie promocyjne, aby dopasować je do bardziej selektywnych wzorców zakupów opartych na wartości. Jednak nawet po tych korektach analitycy ostrzegają, że perspektywy pozostają niepewne. Wskaźnik oczekiwań w ramach Wskaźnika zaufania konsumentów utrzymuje się poniżej 80 – poziomu, który ekonomiści często kojarzą ze zwiększonym ryzykiem recesji, jeśli się utrzyma.
Jak podsumował jeden z obserwatorów branży: „Dla innych sprzedawców detalicznych [poza sieciami dyskontowymi] wyzwaniem będzie przyciągnięcie konsumentów wrażliwych na cenę bez zmniejszania marż”. W środowisku, w którym konsumenci priorytetowo traktują potrzeby, polują na okazje i sprawdzają każdą złotówkę, sprzedawcy detaliczni i marki odniosą sukces to ci, którzy oferują prawdziwą wartość — nie tylko niższe ceny, ale także inteligentniejsze produkty, przejrzyste ceny i wyraźną użyteczność.
Spadek konsumpcji to nie tylko nagłówek. To nowa rzeczywistość amerykańskiej gospodarki w 2026 roku.
Informacje o tym wydaniu:
Niniejsza informacja prasowa opiera się na danych z Biura Analiz Ekonomicznych Stanów Zjednoczonych, Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku, The Conference Board, Alvarez & Marsal's Consumer and Retail Group, National Retail Federation, emarketera, Bloomberg i dodatkowych źródeł cytowanych w niniejszym dokumencie. Dane są aktualne na maj 2026 r.
Kontakt dla mediów:
opieka zdrowotna Kebona
www.kebonhealthcare.com
chloe@kebonhealthcare.com
Słowa kluczowe: spadek konsumpcji w USA, spadek handlu, dyskont detaliczny, inflacja, wydatki konsumenckie, zadłużenie gospodarstw domowych, Temu, Shein, Dollar Tree, Burlington, trendy w handlu detalicznym, gospodarka w kształcie litery K, gospodarka USA 2026